Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Bawarą podbić Brandenburgię

Choć osobiście odbyłam już wiele wycieczek na zachód - te pod logiem NNM ograniczały się do krajowych i to nieszczególnie dalekich. Tym razem postanowiliśmy odwiedzić ojczyznę. Ojczyznę pojazdów, które ostatnio wiernie Nam służą na tripach. Miało jechać Audi, dwa Mercedesy... I choć samochody nie odmówiły posłuszeństwa można powiedzieć, że odmówili go ludzie - pozostała jedynie Biała, bawarska Dama. Myślę, że już każdy wie, dokąd odbyła się podróż, która z planowanego weekendu przerodziła się w 4 dni i 4 noce. Celem był Berlin - bo jak tu nie odwiedzić stolicy. Na Monachium czas przyjdzie innym razem, obiecuję. Życie wygląda tam zupełnie inaczej. Pod każdym względem. Choćby ze względu i począwszy od ludzkiej mentalności. A różnorodność kultur mnie osobiście przeraża. Jednak klasyczne - ile zdań, tyle opinii. Każdy może mówić, jednak nie dowiesz się, póki sam nie sprawdzisz. To samo się tyczy choćby ruchu drogowego tam. Co innego usłyszysz od osób trzecich, co innego doś...

Trip Przykopany - idąc za tłumem

Tak! Zrobiliśmy to! Weekend w domu? Nie ma takiej opcji! A że w Krakowie ze śniegiem marnie... Zachciało nam się więcej zasp. ;) Po raz... Jeden z niewielu! Poszliśmy za tłumem, jak te ślepe, zbłąkane owieczki... I dotarliśmy do Zakopanego! Czemu piszę w ten sposób? Ano, bo okazało się, że dużo znajomych twarzy można było tam spotkać.
Tym razem Nasz trip był dość nietypowy, bo udaliśmy się w trasę po południu, zameldowaliśmy się na kwaterze i poszliśmy na zimowy spacerek. Kolejne miejsce zaliczone, sprawdzone. Ale My nigdy w to samo miejsce 2x nie wracamy. ;) Precz z rutyną, trzeba odkrywać nieznane.
Spokojnie się wyspaliśmy a kolejny dzień przyniósł znacznie więcej wrażeń. Długo prowadziłam stricte nocny tryb życia, ale obecnie staram się to zmienić. Naprawdę dzień niesie wiele ciekawszych doznań niż noc. I można niesamowicie dużo zdziałać wstając wcześnie rano! Choć wiadomo, czasem trzeba zarwać nockę. ;)
Drogę powrotną oczywiście zaliczyliśmy ciekawymi dróżkami, które niestety w pewnym momencie zmusiły nas do zawrócenia, bo warunki atmosferyczne nie pozwoliły na przejazd... Eh, szkoda. Mimo wszystko uwielbiam łapać mapy w dłoń, kiedy gdzieś jedziemy! Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - w drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o Termy Chochołowskie.
I olać wszystkich, którzy tylko siedzieliby w domu i boją się odkrywać!






Komentarze